Ajurweda to wywodząca się z Indii i ze Sri Lanki, licząca sobie ponad 5 tysięcy lat, nauka o życiu i pozostawaniu w długowieczności. Ajur (ayur) oznacza życie, proces, drogę. Weda (veda) to z kolei wiedza (doświadczalna, empiryczna), umiejętność.
Celem ajurwedy jest zachowanie zdrowia osób zdrowych i leczenie chorób chorych. A pierwszym krokiem do wyleczenia choroby jest usunięcie jej przyczyny. Dlatego tak istotny – nie tylko w procesie odzyskiwania zdrowia – jest osobisty wgląd, uważność i samoobserwacja.
Być swoim driszti
Driszti to w jodze punkt skupienia uwagi. Nikt nie zna nas lepiej niż my sami. To my spędzamy ze sobą 24h na dobę i doświadczamy najbardziej intymnych momentów swojej codzienności. To Ty wiesz najlepiej jak minęła Ci noc i co Ci się śniło, jak często korzystasz z toalety, jak wygląda Twój stolec, jakiego koloru jest Twój mocz, czy i jak intensywnie się pocisz. To Ty wiesz jaki kolor i konsystencję ma nalot na Twoim języku rano, jak czujesz się kiedy zjesz sałatkę i jakie jest Twoje samopoczucie kiedy spałaszujesz talerz ciepłej zupy. Ja też wiem o sobie takie rzeczy. Wiem też – z własnego doświadczenia – kiedy mi się chce, kiedy rozpiera mnie energia, a kiedy bateria jest na wyczerpaniu. Wiem jak wtedy reaguję i po co sięgam, a w zasadzie sięgałam, by się dostymulowować, żeby dociągnąć do końca dnia, tygodnia, miesiąca, kwartału…
Samoobserwacja, uważność, brak oceny
Dzięki samoobserwacji i łączeniu faktów, ale przede wszystkim dzięki ajurwedzie, wiem i rozumiem (ajurweda jest bardzo logiczna) dlaczego tak się działo i bywa, że zdarza się nadal, ale wiem też jak wspierać siebie na co dzień. Wiem, że przy odrobinie wysiłku (ok, odrobina nie wystarczy – to też wiem z własnych doświadczeń), zaangażowaniu i masie konsekwencji można osiągnąć zasilającą równowagę. Balans w życiu to nie święty Graal, można go osiągnąć! Można żyć spójniej, bardziej autentycznie, pełniej i w zgodzie ze swoją pierwotną naturą (prakriti*). Można być zdrową i szczęśliwą, czego doświadczam na co dzień.
MOja ajurWEDA
Codzienna obserwacja, uważność, bycie blisko siebie, na której zasadza się ajurweda, pozwalają zauważyć jak reaguje i zmienia się nasze ciało, jaką mam energię rano, bliżej południa, po zjedzeniu posiłku, a jaką wieczorem. Daje możliwość obserwowania pracy umysłu – czy i jakie myśli produkuję, czy zdarzają mi się chwile „bezmyślności” (tak, stan umysły wolnego od myśli jest osiągalny), ile i jak intensywnie myślę, czy pojawiająca się myśl pociąga za sobą kolejną, jakie są moje myśli – wspierające i motywacje czy ganiące i podkręcający śrubę….
Ajurweda to nie tylko filozofia życia. To przede wszystkim holistyczny system medyczny, gdzie punktem wyjścia do diagnozy i leczenia jest samopoznanie. Wnikliwa i konsekwentna samoobserwacja najczęściej pozwala znaleźć przyczynę zaburzenia, które jest efektem utraty bądź braku równowagi, co przekłada się na złe samopoczucie i nierzadko kończy chorobą.
Ciało, umysł, dusza
Celem ajurwedy jest leczyć choroby chorych i zachować zdrowie zdrowych. Ajurweda daje więc konkretne wskazówki, jak odzyskać zdrowie i dobre samopoczucie, to także skuteczne sposoby na utrzymanie tego stanu jak na dłużej, najlepiej do późnej starości. By żyć w pełni, zdrowo i szczęśliwie trzeba zadbać o ciało, umysł i zmysły, a także o sferę duchową.
Wspierające dobrostan zalecenia dotyczą m.in. sposobu odżywiania, które w ajurwedzie jest kluczowe, długości i jakości snu, codziennej rutyny, aktywności fizycznej, sposobów relaksacji i regeneracji, kontaktu z naturą, budowania relacji, medytacji, praktykowania wdzięczności czy modlitwy. Wyjaśnia między innymi co, dlaczego i kiedy jeść oraz czego się wystrzegać, tłumacząc to sezonowością, zmiennością pór roku i tym, jakie każda z nich potęguje w nas jakości (chłód, ciepło, szorstkość, suchość, ociężałość, lekkość, przejrzystość, mętność itd.), a także szerokością geograficzną w jakiej żyjemy, cyklem dobowym oraz indywidualnymi predyspozycjami wynikającymi z naszej konstytucji, czyli układu dosz… o czym następnym razem.


